Ostatnio miałam problemy ze skórą głowy. Swędziała mnie i szczypała. Chciałam się w jakiś sposób uporać z tym problemem, ale nie wiedziałam za bardzo jak. Na szczęście przypomniałam sobie babciny sposób na umycie włosów jajkiem.
Do przygotowania "szamponu" jajecznego potrzebujemy 1 lub 2 jajka, w zależności od jego rozmiaru.
Rozbijamy je i całe (białko z żółtkiem) dajemy do małej, np. szklanej miseczki. Mieszamy za pomocą miksera przez kilka sekund na najniższych obrotach, żeby nic się nie rozlało.
Po tym kroku jesteśmy już gotowi, żeby włosy myć.
W łazience nad umywalką (możecie robić to nad wanną lub pod prysznicem) pochylamy się głową w dół. Wylewamy partiami na głowę uzyskaną miksturę. Należy podzielić skórę głowy na 4 strefy i na każdą dać 1/4 danej substancji myjącej. Na początku na tył głowy. Masujemy przez chwilę. Następnie prawą stronę i znowu masujemy. Potem na lewą stronę, też trzeba masować. Na samym końcu wylewamy na czubek głowy, również masujemy. Gdy wszystko wylejemy, powtarzamy masaż.
Po tym kładziemy na plecy ręcznik, żeby nic nam nie kapało. I dajemy na niego włosy. Czekamy 5-30 minut w zależności od tego, ile mamy czasu.
Po upływie danego czasu wracamy do łazienki i spłukujemy jajko ze skóry głowy i włosów. Używamy do tego letniej, a najlepiej chłodnej wody. Nie wolno używać bardzo ciepłej wody lub gorącej, żeby nie zrobiła nam się jajecznica na głowie. Trzeba zrobić to dokładnie. Po wypłukaniu jajka musi lecieć przeźroczysta woda.
I to już koniec procesu mycia włosów jajkiem.
Dajcie znać, czy próbowaliście tej metody lub dopiero zamierzacie. Jakie były tego efekty?

kiedyś słyszałem o tym, ale jeszcze nie próbowałem
OdpowiedzUsuń